Konińskie obchody 158. rocznicy wybuchu powstania styczniowego

W dniu 22 stycznia 2021 r. odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Zygmuntowi Waryłkiewiczowi, zapomnianemu powstańcowi z 1863 r., który został rozstrzelany przez Rosjan w Koninie w dniu 5 listopada 1863 r. z wyroku wojennego sądu polowego. Tablicę na ponad 3,5 tonowym głazie pochodzącym z odkrywki PAK SA KWB Konin „Tomisławice”, odsłonił prezydent Konina Piotr Korytkowski i przewodniczący Rady Miasta Konina Tadeusz Wojdyński. Głaz z tablica stanął obok podobnego głazu z tablicą upamiętniającą miejsce stracenia 19 lipca 1864 r. o. Maksymilana Tarejwo, drugiego ze skazanych i straconych w Koninie bohaterów powstania styczniowego.

W trakcie skromnej, z powodu panującej epidemii, uroczystości postać Zygmunta Waryłkiewicza przybliżył Piotr Rybczyński, kierownik Oddziału w Koninie Archiwum Państwowego w Poznaniu. W zasobie Oddziału w Koninie znajduje się akt zgonu Zygmunta Waryłkiewicza, sporządzony 23 stycznia 1864 r. (zespół: 54/767/0 –„Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej Konin”, sygn. 57, strona 121).

Warylkiewicz akt zgonu

Poniżej zamieszczamy krótką informację dotyczącą postaci  Zygmunta Waryłkiewicza.

 

Zygmunt Waryłkiewicz

Powstaniec z 1863 r. rozstrzelany przez Rosjan w Koninie 5 XI 1863 r.

 

Powieszony przez Rosjan w dniu 19 lipca 1864 r. na konińskim błoniu o. Maksymilian Tarejwo, kapelan i organizator powstańczy, nie był jedynym straconym w Koninie z wyroku rosyjskiego wojennego sądu polowego w okresie powstania styczniowego.
Wokół liczby oraz nazwisk straconych w tym czasie w mieście narosło wiele nieścisłości i błędów, których pierwotnym źródłem była wydana w 1904 r. we Lwowie publikacja Józefa Białynia Chołodeckiego, zawierająca „Listę politycznych przestępców straconych w czasie powstania 1863/1864 r. w Królestwie Polskim”. Według autora miała być oparta o pozyskany w 1884 r. przez J. Wysłockiego dokument rosyjski, ale najprawdopodobniej zawiodło prawidłowe odczytanie i tłumaczenie. W konsekwencji m.in. pomylono Konin z miastem Końskie.
W urzędowym „Dzienniku Powszechnym” z dnia 12 listopada 1863 r. podano do wiadomości, że wyrokiem Sądu Wojennego Polowego został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie w Koninie Zygmunt Waryłkiewicz, określony jako „organizator band”. Następnego dnia analogiczną informację zamieszczono także w „Gazecie Warszawskiej”.
Znacznie więcej danych zawiera tekst zamieszczony 14 listopada, aczkolwiek datowany na dzień 11 listopada, w wychodzącym w Poznaniu (wówczas w zaborze pruskim) „Dzienniku Poznańskim”. Wkradła się jednak w tym przypadku pomyłka, bowiem zamiast nazwiska Zygmunt Waryłkiewicz podano Zygmunt Baryłkiewicz, co miało konsekwencje w późniejszych opracowaniach. Zawiera jednak najwięcej informacji dotyczących losów i okoliczności śmierci. Pisano w nim, że został rozstrzelany na błoniu pod Koninem 5 listopada 1863 r. o godzinie 7. Miał 26 lat i był studentem prawa Uniwersytetu Petersburskiego, jednakże tuż przed ukończeniem studiów wyjechał w 1861 r. do Warszawy. W lipcu tego roku miał przebywać w krakowskim i kieleckim. Schwytany przez Rosjan został skazany na zesłanie do ciężkich robót na Syberii. Jednakże zdołał uciec i przebywał w Paryżu, a po wybuchu powstania wrócił do kraju. Pomimo słabego zdrowia wstąpił do formującego się na Kujawach oddziału Kazimierza Mielęckiego, walczył pod Cieplinami, Krzywosądzem i Nową Wsią.
Był przydzielony jako oficer do głównego sztabu województwa mazowieckiego, a następnie został organizatorem wojskowym tegoż województwa. W końcu zapadł niebezpiecznie na zdrowiu, usunął się i w wiejskim zaciszu szukał ulgi w boleściach. Jednakże […] Moskwa wszędzie go śledząca zdołała wykryć miejsce jego schronienia i złożonego w łóżku przywiozła do Konina. Aby ujść torturom, zażył trucizny, ale użyto środków przeciwnych, które działanie jej wstrzymały. W konwulsyjnych drganiach wtrącony do ciemnego więzienia, po tygodniu doczekał się wyroku
Inne zachowane materiały źródłowe pozwalają na potwierdzenie informacji zawartych w tej publikacji prasowej lub ich sprostowanie. Zygmunt Waryłkiewicz jest wymieniony w urzędowym wykazie osób skazanych przez sądy wojenne do dnia 27 stycznia 1862 r. W rzeczywistości jednak został […] skazany do służby wojskowej z prawami stanu, za […] jawne nieposłuszeństwo władzy, niezachowanie przepisów stanu wojennego i śpiewanie podburzających hymnów w kościołach po ogłoszeniu stanu wojennego. Potwierdzony jest również jego pobyt w Paryżu w 1862 r., gdzie czynnie uczestniczył w życiu politycznym emigracji.
Według przechowywanych w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie rozkazów Tymczasowego Rządu Narodowego mianowany został 16 kwietnia 1863 r. podporucznikiem, a 4 maja tego roku awansowany na porucznika. Pobyt Waryłkiewicza w obozie Mielęckiego przed bitwą pod Cieplinami potwierdza we wspomnieniach Bolesław Anc. Według informacji zawartych we wspomnieniach płk. Edmunda Calliera w czerwcu 1863 r. Waryłkiewicz jako organizator, razem z Konstantym Sokołowskim – intendentem wojewódzkim, zostali przyłączeni do jego sztabu.
Późniejsze opracowania przynoszą dalsze informacje, według których był synem sędziego apelacyjnego z Warszawy, w czasie pobytu w Paryżu był sekretarzem Towarzystwa Naukowego Młodzieży Polskiej, a w powstaniu miał być także adiutantem płk. Józefa Alojzego Seyfrieda (zapewne w czasie, kiedy ten pełnił obowiązki Naczelnika Wojennego Województwa Mazowieckiego). We wspomnianym opracowaniu J. Białynia Chodeckiego figuruje na liście dowódców i organizatorów, jak też na liście straconych. Podana jest tam data śmierci 18(30) października 1863 r. Podwójna data dzienna to oczywiście konsekwencja stosowania w Królestwie dwóch kalendarzy: juliańskiego (urzędowego) i gregoriańskiego. Jest ona jednak błędna i prawdopodobnie odnosi się do daty wyroku sądu wojennego.
Zygmunt Waryłkiewicz został stracony w Koninie 5 listopada 1863 r., tak jak podawano w ówczesnej prasie i przytoczono w opracowaniu z 1867 r. autorstwa Z. Kolumny (A. Nowoleckiego). Potwierdza to znajdujący się w konińskim oddziale Archiwum Państwowego w Poznaniu akt zgonu. W dokumencie tym zapisano, że […] w dniu piątym listopada roku zeszłego o godzinie siódmej rano umarł w Koninie Zygmunt Waryłkiewicz vel Dezyderiusz Turobojski syn Hiacyntego i Antoniny, urodzony gdzie nie wiadomo, zamieszkały we wsi Wierzchy Powiatu Rawskiego, szlachcic lat dwadzieścia mający
Wpis wniesiono do księgi stanu cywilnego konińskiej parafii rzymskokatolickiej dopiero 23 stycznia 1864 r. Nie podano w nim przyczyny śmierci, jednakże w aktach zgonu tego z reguły nie czyniono, a w tym przypadku sytuacja była ponadto szczególna. Sporządzenie aktu zgonu mogło być samorzutną inicjatywą ks. Piotra Buguckiego, faktycznego proboszcza i urzędnika stanu cywilnego. Sugeruje to zwłoka w dokonaniu wpisu oraz fakt, że formalnie zgłaszającymi byli kościelny i grabarz. Ks. Bogucki mógł być świadkiem egzekucji niosąc duchową posługę skazańcowi przed śmiercią, na co Rosjanie zgodnie z ówczesnymi przepisami pozwalali. Niewątpliwie błędny jest tylko podany wiek skazańca, ale tego zgłaszający mogli nie wiedzieć. Natomiast Dezyderiusz Turobojski, to najprawdopodobniej nazwisko pod którym się ukrywał.